Spotkania z naturą

No więc tak: do pająków w pokoju (póki są w rozsądnej odległości ode mnie) się już przyzwyczaiłam. Leżę na łóżku, Pawełek zapierdziela po ścianie metr dalej – spoko, cześć Pawełek, co słychać, jak tam polowania na muchy, kiedy przyjeżdża teściowa, gdzieś na urlop w tym roku, czy znowu remont robisz? Żyjemy sobie w jako takiej symbiozie, nikt się nikomu nie wpierdziela w strefę osobistą i nie grzebie w szufladach.
Continue reading

Z wizytą w urzędzie

I should get a job... Nah, I'm good taking naps.

Jobcentre. Wakefield. Chłodne przedpołudnie angielskiego lata. Wchodzę.

Literuję nazwisko. Potwierdzam NIN. Pytam o toaletę.

Nie ma, ale jak się Pani cofnie do głównej i odbije lekko w lewo to będzie wejście do Ridings (centrum handlowe), tam są toalety.

Kopytkuję energicznie. W obie strony.
Continue reading

1,2,3… próba mikrofonu

Dzień dobry, z Największej Na Świecie Brytanii.

Do pisania zabieram się jak pies do jeża, mea culpa. Był pomysł na wpis instruktażowy, jak się własnoręcznie deportować, prawdopodobnie powstanie.

A więc, proszę Państwa, akcja #deportacjaplus przebiegła właściwie. Zaaklimatyzowałam się, załatwiłam formalności, omijając czasami dziwne przeszkody.
Continue reading

Zmiany, zmiany

Zdecydowanie mam problem z regularnym pisaniem bloga. Na szczęście piszę analogowo, więc nie, że zupełnie nic się nie dzieje w te materii.

Druga połowa zeszłego roku przeleciała pod znakiem zmian, zwłaszcza w ostatniej części.

Zdecydowałam, że emigruję.
Continue reading

#StrajkKobiet

Jutro Ogólnopolski Strajk Kobiet. Nie mogę na nim nie być. Bądźcie tam ze mną, gdziekolwiek jesteście.

Od ponad tygodnia chodzę ostro wkurzona na to, co nasz rząd szykuje polskim obywatelom. Bo sprawa nie dotyczy tylko kobiet.
Continue reading

Zrób sobie mastermind

Pracuję nad nawykiem i piszę codziennie. Jednak mam wielką potrzebę, żeby tekstami się dzielić, pokazywać, dostawać feedback, rozwijać się. I mieć konkretny termin na napisanie tekstu – taki deadline mocno zobowiązuje i motywuje.

Od myśli do myśli, od słowa do słowa – postanowiłam założyć lokalnie grupę mastermind dla osób, które chcą rozwijać swoje zdolności pisarskie. Podrzuciłam info kilku osobom i już widać, że trafiłam na podatny grunt. Continue reading

Emigracja

Starowinka obudziła się. Na zewnątrz jeszcze ciemno; jesień, to i świt później,
a staremu mniej snu potrzeba. O tej porze roku chłód budzi szybciej niż stary budzik po świętej pamięci małżonku, słońce czy kogut u sąsiadów. Pierze w poszwie zebrało się w nogach łóżka, spłynęło w dół, na chude nogi, przez co od zimna panującego w izbie kobietę chroniło tylko kilka warstw kiedyś grubego płótna.
Continue reading

Historia jednej inspiracji

Końcówka września zeszłego roku. Na Facebooku wyskakuje powiadomienie, że Muzeum Emigracji w Gdyni organizuje warsztaty kreatywnego pisania. Przeklikuję się na stronę muzeum. Warunek uczestnictwa – napisanie tekstu o tematyce emigracji o określonej objętości i zakwalifikowanie się do grupy warsztatowej. Zajęcia prowadzić będzie Izabela Żukowska. Czas przyjmowania zgłoszeń do 14. października. To daje około dwudziestu dni na napisanie 9.000 znaków, nie więcej!
Continue reading

Moja droga do ogarnięcia czasu

Moje organizowanie się zaczęło się od tego, jak trafiłam na kilka artykułów i darmowy kurs Chalene Johnson. Kilka rzeczy zadziałało (jak np. ustalenie triggera, który będzie przypominał o zajrzenie na listę zadań), potem gdzieś mi mignęła Aleksandra Budzyńska (a.k.a. Pani Swojego Czasu). Zaczęłam czytać jej bloga, mam też kilka innych sprawdzonych źródeł (Lifehacker, blogi Todoist i Evernote), do których sięgam.
Continue reading

Co z tym pisaniem? Część 4. Przydatne narzędzia.

Pisanie można sobie ułatwić. Poniżej przedstawiam zestaw swoich narzędzi, aplikacji i technik, z których chętnie korzystam i które sprawdzają mi się w procesie pisania, tak samo jak w codziennym ogarnianiu rzeczywistości. Wszędzie umieściłam linki, dzięki którym możecie uzyskać więcej informacji. Continue reading