Wywołana do tablicy

grumpycat pjWczoraj dobra znajoma zapytała, czy mój blog nadal funkcjonuje. Odpowiedziałam, że tak, ale póki co leży trochę odłogiem, bo weny brak.

Praca, praca, praca. Fizyczna, chwilami ciężka. Czasami przychodzę do swojego grajdołka i jak widzę stopień zawalenia robotą, która przyszła nocą, to mi ręce i cycki opadają. Continue reading