Jak ten czas… biega!

Tak wiem, cholerny truizm się wykluł w tytule, ale nadal nie rozpracowałam jak to się dzieje, że nastaje poniedziałek, idę do pracy, i nagle jest piątek. Mimo, że prowadzę regularne notatki w pamiętniku, codziennie coś skrobię, więc jestem w stanie cofnąć się o te kilka stron i potwierdzić, że tak, wtorek i środa też były.
Continue reading

#my500words dzień 01/31. Program 500+ dla przyszłych pisarzy

Wczoraj  trafiłam na post Jeffa Goinsa z wyzwaniem #my500words. Minimum 500 słów codziennie, przez 31 dni, bez edycji i redakcji. Forma dowolna, dozwolone posty blogowe, nie wlicza się e-maili. Continue reading

Jest pierwszy numer Zgrzytu!

Tydzień z hakiem temu wrzało jak w ulu. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że po kilku godzinach przed kompem miałam zakwasy… w łydkach!

Zgrzyt od początku do końca zrobiliśmy sami – my, grupa z Warsztatów Literackich, pod czujnym okiem Sławomira Płatka (salonliteracki.pl). Continue reading