Spotkania z naturą

No więc tak: do pająków w pokoju (póki są w rozsądnej odległości ode mnie) się już przyzwyczaiłam. Leżę na łóżku, Pawełek zapierdziela po ścianie metr dalej – spoko, cześć Pawełek, co słychać, jak tam polowania na muchy, kiedy przyjeżdża teściowa, gdzieś na urlop w tym roku, czy znowu remont robisz? Żyjemy sobie w jako takiej symbiozie, nikt się nikomu nie wpierdziela w strefę osobistą i nie grzebie w szufladach.
Continue reading