#my500words dzień 07/31

Dziś ponownie randomowy tekst. Miałam znów zasiąść, z papierosem i whisky, zamiast tego spijam kolejną butelkę wody mineralnej, wsłuchując się w szum wentylatora. Paczka owocowych Lucky Strików się skończyła, napoczęta inna już tak nie smakuje, chyba ten czar się skończył. Continue reading

#my500words dzień 04/31

Czasami konieczność posiadania kontroli męczy i dręczy. Zwłaszcza, gdy się ją traci. Dla niektórych, to jak utrata gruntu pod nogami. Nie są już wodzirejem, nie wiedzą w którą stronę rozwinie się układ taneczny, i czy w ogóle nagle po prostu się nie skończy, jak ucięty nożem. Bo tak. Continue reading