Moja droga do ogarnięcia czasu

Moje organizowanie się zaczęło się od tego, jak trafiłam na kilka artykułów i darmowy kurs Chalene Johnson. Kilka rzeczy zadziałało (jak np. ustalenie triggera, który będzie przypominał o zajrzenie na listę zadań), potem gdzieś mi mignęła Aleksandra Budzyńska (a.k.a. Pani Swojego Czasu). Zaczęłam czytać jej bloga, mam też kilka innych sprawdzonych źródeł (Lifehacker, blogi Todoist i Evernote), do których sięgam.
Continue reading

Jak ten czas… biega!

Tak wiem, cholerny truizm się wykluł w tytule, ale nadal nie rozpracowałam jak to się dzieje, że nastaje poniedziałek, idę do pracy, i nagle jest piątek. Mimo, że prowadzę regularne notatki w pamiętniku, codziennie coś skrobię, więc jestem w stanie cofnąć się o te kilka stron i potwierdzić, że tak, wtorek i środa też były.
Continue reading