Nowy rok, nowy projekt – czyli o wszystkim, o niczym i jeszcze o #ludzielistypisza

letters
źródło

Wczoraj dzwoniłam do Justyny, u której spędziłam ostatniego Sylwestra przed emigracją. Rozmowa zeszła z imprez i „co tam u ciebie” na filozoficzne rozkminy o życiu, podejściu do niego, czerpaniu satysfakcji z tego co się robi itp. Dobra pożywka dla mózgu z tego wyszła, cały czas coś tam w tle, w podświadomości, mieli.

Podsumowanie roku 2017: ZMIANY. Continue reading

Spotkania z naturą

No więc tak: do pająków w pokoju (póki są w rozsądnej odległości ode mnie) się już przyzwyczaiłam. Leżę na łóżku, Pawełek zapierdziela po ścianie metr dalej – spoko, cześć Pawełek, co słychać, jak tam polowania na muchy, kiedy przyjeżdża teściowa, gdzieś na urlop w tym roku, czy znowu remont robisz? Żyjemy sobie w jako takiej symbiozie, nikt się nikomu nie wpierdziela w strefę osobistą i nie grzebie w szufladach.
Continue reading

Z wizytą w urzędzie

I should get a job... Nah, I'm good taking naps.

Jobcentre. Wakefield. Chłodne przedpołudnie angielskiego lata. Wchodzę.

Literuję nazwisko. Potwierdzam NIN. Pytam o toaletę.

Nie ma, ale jak się Pani cofnie do głównej i odbije lekko w lewo to będzie wejście do Ridings (centrum handlowe), tam są toalety.

Kopytkuję energicznie. W obie strony.
Continue reading