Spotkania z naturą

No więc tak: do pająków w pokoju (póki są w rozsądnej odległości ode mnie) się już przyzwyczaiłam. Leżę na łóżku, Pawełek zapierdziela po ścianie metr dalej – spoko, cześć Pawełek, co słychać, jak tam polowania na muchy, kiedy przyjeżdża teściowa, gdzieś na urlop w tym roku, czy znowu remont robisz? Żyjemy sobie w jako takiej symbiozie, nikt się nikomu nie wpierdziela w strefę osobistą i nie grzebie w szufladach.
Continue reading

1,2,3… próba mikrofonu

Dzień dobry, z Największej Na Świecie Brytanii.

Do pisania zabieram się jak pies do jeża, mea culpa. Był pomysł na wpis instruktażowy, jak się własnoręcznie deportować, prawdopodobnie powstanie.

A więc, proszę Państwa, akcja #deportacjaplus przebiegła właściwie. Zaaklimatyzowałam się, załatwiłam formalności, omijając czasami dziwne przeszkody.
Continue reading